projekt plakatu: studio graficzne Homework
Ach, jakże godnie żyli
reżyseria
Marcin Liber
premiera
23 listopada 2019
czas trwania
95 min
scena
scena mała
W REPERTUARZE
sb 25 KWIETNIA
GODZ. 19.30
nd 26 KWIETNIA
GODZ. 18.00
wt 28 KWIETNIA
GODZ. 19.30

GALERIA ZDJĘĆ

  • fot. Magda Hueckel fot. Magda Hueckel fot. Magda Hueckel fot. Magda Hueckel fot. Magda Hueckel fot. Magda Hueckel fot. Magda Hueckel fot. Magda Hueckel fot. Magda Hueckel fot. Magda Hueckel
  • fot. Magda Hueckel fot. Magda Hueckel fot. Magda Hueckel fot. Magda Hueckel fot. Magda Hueckel fot. Magda Hueckel fot. Magda Hueckel fot. Magda Hueckel fot. Magda Hueckel fot. Magda Hueckel
OBSADA
FILIP KANIECKI
FILIP KANIECKI
gościnnie

TWÓRCY

reżyseria – Marcin Liber

dramaturgia – Martyna Wawrzyniak

scenografia, kostiumy i reżyseria światła – Mirek Kaczmarek

muzyka – Filip Kaniecki

choreografia – Dominik Więcek

inspicjentka – Iza Stolarska 

OPIS

Żywiołowy spektakl o miłości do teatru. Zespołowe aktorstwo, komediowa gra z konwencjami i muzyka grana na żywo tworzą opowieść o buncie i wolności w czasie zniewolenia umysłów.

 

Na kanwie historii legendarnego poznańskiego Teatru Ósmego Dnia, twórcy spektaklu pytają o możliwość budowania małych wspólnot oraz rolę autorytetów i sztuki zaangażowanej. Gdzie przebiega granica pomiędzy wolnością osobistą a dostosowaniem się do systemu? Czy artysta powinien umierać za swoje idee na scenie, czy uprawiać ryzykowną grę z widownią i mecenasami?
Jak z tymi dylematami poradził sobie Molier, który zaczynał jako członek wędrownej, ubogiej trupy teatralnej, a później stał się klasykiem dla kolejnych pokoleń?

 

Tytuł nawiązuje do spektaklu „Ach, jakże godnie żyliśmy” Teatru Ósmego Dnia, którego premiera odbyła się w 1979 roku w Poznaniu. W kreacji zbiorowej wyreżyserowanej przez Lecha Raczaka zagrali m.in. Ewa Wójciak, Marcin Kęszycki, Tadeusz Janiszewski i Adam Borowski. Po latach prof. Juliusz Tyszka tak pisał o tym przedstawieniu: „Pozostało w pamięci trzech pokoleń polskich inteligentów jako manifestacja duchowej wolności w czasach zniewolenia i jako wybitne dzieło teatralne, które wyznaczało jeden z najistotniejszych kierunków rozwoju teatru poszukującego na świecie, zainspirowany dokonaniami Teatru Laboratorium i teatru politycznego zrodzonego na Zachodzie z młodzieżowej rewolty
lat 60.”.

 

 

Spektakl realizowany w ramach IV edycji Festiwalu Sztuki i Społeczności Miasto Szczęśliwe.

 

 

 

 

RECENZJE
  • Spektakl w Teatrze Powszechnym w Warszawie to nie jest hermetyczne przedstawienie li tylko dla biografów i amatorów Ósemek. Reżyserowi udała się sztuka w dzisiejszych czasach niebywała. Stworzył dobry, stroniący od egocentrycznej maniery spektakl o miłości do teatru. Często na geście tak grubym, że publiczność – proszę wybaczyć frazeologizm grafomański, lecz w tym szaleństwie jest metoda – pękała ze śmiechu (Radosław Korzycki, „Dziennik Gazeta Prawna”)
  • Taki właśnie jest ten spektakl – przewrotny, ironiczny, błyskotliwy, bezkompromisowy i maksymalnie szczery. Liber nie buduje pomników, raczej je obala. Nie utrwala legendy, a prowadzi z nią ciekawy dialog. Tak jak przez ponad 50 lat robili to jego idole (Sylwia Klimek, www.kulturapoznan.pl)
  • Rzecz nawiązująca do legendarnego przedstawienia Ósemek z 1979 roku, jest bowiem opowieścią jak najbardziej współczesną, o miejscu teatru (może w ogóle – sztuki) w naszym życiu dziś, w czasach łatwych i przyjemnych, w każdym razie – łatwych i przyjemnych w porównaniu z początkami działalności grupy, z latami 70-tymi czy stanem wojennym, z szykanami, z biedą, bezdomnością zespołu itd. Wtedy teatr (TEN teatr), dawał siłę, by spoglądać w lustro bez wstydu, nadawał sensy, i widzom, i aktorom, pomagał i pozwalał żyć. A dziś? – pyta Marcin Liber (Rafał Turowski, www.rafalturow.ski.pl)
  • Spektakl poświęcony poznańskiemu Teatrowi Ósmego Dnia, grupie radykalnej pod względem politycznym i estetycznym. Reżyser i dramaturżka Martyna Wawrzyniak stworzyli opowieść sprawnie balansującą między dokumentem a bardzo osobistymi zwierzeniami, między nieco hermetycznym autotematyzmem, a uniwersalnymi pytaniami o sens walki, sztuki, teatru i życia. Energia aktorów momentami wręcz rozsadza tę opowieść, a takie sceny jak wykład Jerzego Grotowskiego czy podróż małym Fiatem z ubekiem, są bardzo mocne i prześmieszne jednocześnie (Przemysław Gulda, „Gazeta Wyborcza. Gdańsk”, guldapoleca)
  • Wygrywa forma opowieści, która jest imponująca. To nie tylko suche odtwarzane fakty, ale bardzo udanie zainscenizowane mikroscenki, które oddają klimat dawnych dni. Z drugiej strony, spektakl to dyskurs z przeszłością i prawdą. Osobiście, najbardziej wstrząsające okazują się polemiki z Jerzym Grotowskim. (…). Aktorsko spektakl jest wielkim doznaniem artystycznym zespołu na miarę Ósemek. Odtwarzanie kilkunastu postaci wychodzi bardzo udanie. Spojrzenia i niedopowiedzenia chyba są najcenniejsze, analogicznie tak jak w życiu. Finał. Naprzeciw siebie w skrajach sceny siedzą Anna Ilczuk (Ewa Wójciak) i Michał Czachor (Lech Raczak) zbliżają do siebie fotele, bliżej, bliżej, bliżej. Dotykają się dłońmi. Czy pojednanie jest możliwe? Czy zespolenie grupy ponownie kiedyś nastąpi? Światło gaśnie. Nie ma odpowiedzi. I jej już nie będzie. Lech Raczak odszedł na zawsze 17 stycznia 2020 roku. Teatr i codzienność to wspólnota, a sztuka umiera gdy staje się tylko letnim komentarzem i rozrywką, a żyje wraz z pulsem swojego społeczeństwa (Beniamin Paschalski, www.kulturalnycham.com.pl)  
Teatr Powszechny
im. Zygmunta Hübnera
ul. Jana Zamoyskiego 20
03-801 Warszawa
Bilety 22 818 25 16
22 818 48 19
PARTNERZY
http://freshmail.pl/

PATRONI MEDIALNI
http://wyborcza.pl/0,0.html
http://wyborcza.pl/0,0.html?disableRedirects=true
http://cojestgrane24.wyborcza.pl/cjg24/0,0.html
https://www.tygodnikprzeglad.pl/